Co roku jesienią ulice Warszawy pokrywają się opadłymi liśćmi. W parku lub lesie ten proces opadania wygląda dość malowniczo i dodaje klimatu podczas jesiennych spacerów. Ale na trawnikach, oczkach wodnych i stawach, a także na chodnikach i ścieżkach ogrodowych konieczne jest sprzątanie opadłych liści, ponieważ są one szkodliwe. W tym artykule na warsaw-name.eu opowiemy bardziej szczegółowo, jak proces zbierania liści przebiega w Warszawie.
Sprzątanie
Jesienią w arsenale warszawskich sprzątaczy pojawiają się specjalne plastikowe lub metalowe grabie z wachlarzowa ułożonymi zębami i kolcami z płaskimi końcami. Służą do sprzątania opadłych liści. Taki sprzęt ma również swoje charakterystyczne cechy. Przykładowo takie grabie często posiadają regulowaną odległość między zębami, co pozwala na dopasowanie ich szerokości do powierzchni grabienia. Istnieją również grabie w kształcie miotły, które skutecznie zbierają liście, nie uszkadzając darni ani innych roślin.
W niektórych rejonach stolicy warszawscy sprzątacze używają dmuchaw lub odkurzaczy do liści. Taki sprzęt pozwala szybko i skutecznie zdmuchnąć opadłe liście w jedno miejsce. Odkurzacze do liści zasysają liście do specjalnego pojemnika, mogą być także wyposażone w funkcję rozdrabniania liści. To znacznie zmniejsza ich powierzchnię i przyspiesza rozkład liści, co jest bardzo istotne.
Przeważnie warszawscy sprzątacze zbierają suche liście, ponieważ o wiele trudniej jest zebrać mokre liście ze względu na ich wagę. Dodatkowo mokre liście są śliskie i mogą powodować poślizgnięcia, dlatego sprzątacze szybko usuwają je z chodników i ścieżek.
Gdzie trafiają zebrane liście?
Kiedy opadłe liście pochodzą ze zdrowych roślin, pozostawia się je na różnych rabatach wieloletnich jako nawóz. Tym samym zapewniają dodatkową ochronę systemu korzeniowego przed mrozem i przesuszaniem oraz chroni nadziemne części rośliny przed wysuszających wiatrami. Opadłe liście wykorzystuje się także jako nawóz do gleby. Wzbogaca ziemię w próchnicę i azot, potas, fosfor, wapń, magnez itp. Ponadto opadłe liście są doskonałym siedliskiem dla wielu owadów, mięczaków i małych ssaków, a także idealnym miejscem bytowania dżdżownic spulchniających glebę.
Po zebraniu opadłe liście trafiają do specjalnego punktu zbiórki w Warszawie. To właśnie tam, dzięki specjalnemu wyposażeniu, odbywa się jego kompostowanie. Następnie z takich liści wytwarza się glebę liściastą. Zawiera dużo próchnicy i jest dość bogata w składniki odżywcze. Do produkcji takiej gleby wykorzystuje się przeważnie liście zawierające niewiele szkodliwych substancji. Najczęściej wykorzystuje się liście buku, brzozy, leszczyny, lipy, klonu, topoli i liście drzew owocowych. Jednak w Warszawie nie używa się do tego celu liści dębu, olchy czy orzecha włoskiego, gdyż zawierają one dużo garbników hamujących wzrost roślin. Do gleby liściastej nie nadają się także liście chore i porażone szkodnikami, np. liście kasztanowca, które zawierają larwy pospolitego w Polsce szkodnika – szrotówka kasztanowcowiaczka.

Samodzielne sprzątanie
Warszawiacy mieszkający w domach jednorodzinnych muszą sami sprzątać opadłe liście. W niektórych dzielnicach obowiązuje nawet specjalny harmonogram sprzątania. Warszawiacy koniecznie powinni zbierać opadłe liście z trawnika, gdyż mogą one powodować gnicie darni oraz pojawienie się pleśni śniegowej i innych chorób grzybowych. Po zebraniu liści przyjeżdża po niego odpowiednia służba. Można także osobiście dostarczyć go do miejskiej kompostowni, punktu składowania odpadów zielonych lub wyrzucić do specjalnego kontenera. Wszystko to odbywa się na własny koszt. W Polsce, zwłaszcza w Warszawie, obowiązuje całkowity zakaz spalania liści i gałęzi, gdyż szkodzi to środowisku. Za niedotrzymanie tych przepisów obywatelom grozi kara do 500 zł.
