Pod koniec XIX wieku Polacy stworzyli unikalny model stacji uzdatniania wody, który nadal funkcjonuje w XXI wieku. W XIX wieku Warszawa stanęła w obliczu poważnych problemów związanych z zaopatrzeniem w wodę i warunkami sanitarnymi. Wzrost liczby ludności, urbanizacja i brak nowoczesnych systemów oczyszczania wody stwarzały krytyczną sytuację, jak podaje strona warsaw-name.eu. Pojawia się więc logiczne pytanie: w jaki sposób udało im się zbudować wieżę ciśnień, komorę filtracyjną i wiele więcej przy możliwościach technicznych, którymi dysponowali? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w tekście. Dowiedz się również o kompleksie stacji filtracyjnych w Warszawie.
Gdzie znajdują się stacje uzdatniania wody?
Na pierwszy rzut oka, spacerując ulicami Warszawy, odpowiedź na to pytanie może być trudna. Bo w centrum miasta można odpoczywać na wielkim 30-hektarowym terenie zielonym i nie wiedzieć, że pod nami toczy się prawdziwe życie. To właśnie tam, w głębi, znajdują się ogromne sklepione hale. Filtry Lindleya to miejsce, w którym znajduje się jedna z trzech miejskich stacji uzdatniania wody. I jest naprawdę wyjątkowa, bo w tamtym czasie podobne konstrukcje istniały tylko w Paryżu i Londynie. Zaskakujące jest również to, że od rozpoczęcia budowy minęło ponad 130 lat, ale wszystko jest wciąż takie samo.
Prace nad planem powstania stacji uzdatniania wód rozpoczęły się jeszcze w połowie XIX wieku. Głównym powodem był wzrost liczby ludności. W tym czasie populacja Warszawy potroiła się do rekordowych 700 000 osób. Ludzie potrzebowali wody pitnej, ale istniejące obiekty nie były w stanie zapewnić takiej ilości. W tym czasie ludzie otrzymywali wodę z wodociągu Marconiego, który został zbudowany w 1855 roku. Nie spełniał on już jednak swoich funkcji we właściwy sposób. Doprowadziło to do tego, że tysiące ludzi żyło bez dostępu do dobrej jakości wody pitnej i odprowadzania ścieków. Wzrosła liczba zgonów, w szczególności z powodu tyfusu. Dlatego w połowie lat 70. XIX wieku podjęto decyzję o budowie nowych zakładów uzdatniania wody. Wprowadzenie systemów zaopatrzenia w wodę było częścią zakrojonego na szeroką skalę programu modernizacji Warszawy, który obejmował oświetlenie ulic, mosty i nowe budynki użyteczności publicznej.

Kto wybudował zakłady uzdatniania wody?
Do połowy XIX wieku mieszkańcy Warszawy zaopatrywali się w wodę głównie z Wisły, studni i strumieni. Jednak te źródła wody były często zanieczyszczone ściekami domowymi i przemysłowymi, co prowadziło do rozprzestrzeniania się chorób. Sytuację komplikował brak scentralizowanego systemu wodociągów i kanalizacji. Pierwsze próby poprawy zaopatrzenia w wodę polegały na tworzeniu studni i prymitywnych systemów kanalizacyjnych, ale ich wydajność była niewystarczająca, aby zaspokoić potrzeby ludności miasta.
Kluczowym momentem w rozwoju uzdatniania wody w Warszawie było zaproszenie brytyjskiego inżyniera Williama Lindleya. Był on już wtedy znany jako specjalista, który wiedział jak tworzyć takie projekty. Pracował nad stworzeniem podobnych systemów w Hamburgu, Pradze i Budapeszcie. W 1876 roku stworzył obliczenia i przez dwa lata pracował nad projektem budowlanym. Po rozpoczęciu prac, projekt przejął jego syn William Heerlein. Wszystkie prace trwały aż do wybuchu pierwszej wojny światowej w 1914 roku.
Budowa była imponująca w swojej skali. Do starannej pracy potrzebne były zdjęcia topograficzne Warszawy. Rozkopywano ulice, wznoszono nowe budynki i instalowano nowe urządzenia. Nad realizacją projektu pracowało ponad 2500 osób. Wśród nich były znane nazwiska inżynierów i architektów: Alfons Grotowski, Józef Bandtkie, Józef Słowikowski i Julian Herde.
Proces budowlany został podzielony na różne etapy. Ludzie śledzili każdy etap i oceniali wyniki. Efekty były widoczne niemal natychmiast po zakończeniu pierwszego etapu. Stan sanitarny miasta uległ poprawie.
Niektórzy przeciwnicy projektu twierdzili, że jest on drogi, niepotrzebny i niskiej jakości. Ale William przykładał dużą wagę do materiałów użytych do budowy. Nawet każda cegła była ważona. W przypadku opóźnień lub złej jakości dostaw, kontrakt był anulowany. I to zadziałało – stacja uzdatniania wody działa już od ponad 130 lat. Tunele kanalizacyjne również działają prawidłowo. A to jest ważne, bo w centralnych częściach miasta sieć kanalizacyjna opiera się na tunelach zbudowanych przez Lindleya pod koniec XIX wieku.

Otwarcie stacji uzdatniania wody
Osiem lat po rozpoczęciu budowy zakończył się pierwszy etap i została uruchomiona stacja uzdatniania wody. Woda pobierana była z górnego biegu Wisły. W tym celu powstały dwie pompownie wody z sześcioma pompami. Tłoczyły one wodę do sklepionych zbiorników sedymentacyjnych na wzgórzu na Koszykach. Tam woda była gromadzona w zbiornikach i dostarczana do stacji dystrybucyjnej w dolnych częściach miasta i na przedmieściach Pragi. Ale w innej części miasta, która była geograficznie położona wyżej, obowiązywał inny schemat. Woda była dostarczana przez Stację Pomp na Koszykach i 39-metrową wieżę ciśnień. To rejon współczesnych warszawskich ulic Koszykowej, Raszyńskiej, Filtrowej i Krzywickiego, które znajdują się blisko centrum miasta. Jeszcze pod koniec XIX wieku były one niezabudowane i wystarczająco duże, by pomieścić duże obiekty.
Po wybuchu I wojny światowej inżynier zakończył pracę w Warszawie. Projekt nie został jednak w pełni zrealizowany. W tym czasie tylko 70% budynków w mieście miało dostęp do wody pitnej dobrej jakości. Ale rezultaty były już zauważalne. Na przykład gwałtownie spadł wskaźnik śmiertelności. Średni wskaźnik śmiertelności w Warszawie spadł z 33 do 19 w ciągu 30 lat. 14 istnień ludzkich zostało uratowanych na tysiąc mieszkańców.

Filtry Lindleya
Te masywne obiekty są niemal całkowicie ukryte pod ziemią. Na powierzchni widać jedynie płaski trawnik. Wśród znajdujących się tam obiektów są zbiorniki czystej wody, osadniki i filtry. Ich wydajność pozwala na zapewnienie miastu idealnie czystej wody pitnej. Przez sto lat nie było żadnych awarii. Dopiero pod koniec XX wieku dodano 10-centymetrową warstwę węgla aktywnego. Woda przepływa przez ten filtr z prędkością 10 centymetrów na godzinę. Powolne filtry zajmują powierzchnię ponad 82 000 metrów kwadratowych. Składają się z warstwy piasku o wysokości 80 centymetrów oraz warstwy żwiru i kamieni o wysokości 40 centymetrów. Filtry Lindleya nie tylko wpisały się w historię miasta, ale także pozostają symbolem walki o jakość życia i zdrowia mieszkańców Warszawy.
Natomiast wieża ciśnień jest uwielbiana za swoją unikalną architekturę. Została zaprojektowana w stylu średniowiecznych zamków. Ma żaglowe sklepienia, unikalne cegły i granitowe kolumny. Wieża ma powierzchnię 2 400 metrów kwadratowych. W XXI wieku wieża ciśnień nie pełni już swoich bezpośrednich funkcji, ale przyciąga uwagę turystów i mieszkańców miasta. Przez długi czas wieża była jednym z najwyższych budynków w Warszawie.

Nazwisko Lindleya na zawsze zapisało się w historii Warszawy. Jego imieniem nazwano jedną z ulic. W mieście powstało Muzeum Wodociągów i Kanalizacji. To właśnie tam można znaleźć wiele informacji związanych z inżynierem i jego rodziną. Można na własne oczy zobaczyć filtry Lindleya, zwiedzić wieżę ciśnień, jeden z filtrów i zobaczyć stare mechanizmy. W 2012 roku stacja została uznana za zabytek historyczny. Są to wycieczki, na które trudno kupić bilety. Ludzie godzinami stoją w kolejce, aby zobaczyć, jak działa stacja uzdatniania wody. W 2011 roku odsłonięto pomnik poświęcony angielskiemu inżynierowi. Rzeźba ma formę ławki wykonanej z rur, obok której stoi William i otwiera kran.
