Jest polskim inżynierem, wynalazcą i naukowcem. Chodzi o Józefa Kosackiego, który wynalazł ręczny wykrywacz min. Jego wynalazek bardzo pomógł Polakom podczas II wojny światowej. W tym materiale na stronie warsaw-name.eu bardziej szczegółowo opowiemy historię warszawskiego inżyniera i wynalazcy.
Młodość

Józef Kosacki urodził się w 1909 roku w miejscowości Łapy w powiecie białostockim. Już od dzieciństwa młody człowiek wykazywał poważne zainteresowanie nauką. W 1928 roku Józef został absolwentem Gimnazjum i Liceum im. Henryka Sienkiewicza, które ukończył w Częstochowie. Następnie rozpoczął studia na Politechnice Warszawskiej na Wydziale Elektrycznym.
Szkolenie w tej specjalności bardzo podobało się Kosackiemu. W 1933 roku uzyskał dyplom inżyniera elektryka. Już po studiach Józef musiał odbyć służbę wojskową, bo czasy nie były łatwe. Został uczniem Szkoły Podchorążych Rezerwy Saperów w Modlinie. Następnie otrzymał stopień podporucznika.
Pojawienie się wykrywacza min
W 1939 roku Józef zgłosił się na ochotnika na wojnę. Został przydzielony do działu komunikacji technicznej. W okresie, gdy Kosacki stał się uczestnikiem II wojny światowej, Niemcy uszkodzili radiostację Rozgłośni Polskiego Radia Warszawa II. W grudniu tego samego roku Józef uciekł z frontu na Węgry, gdzie wydano mu paszport z fałszywym nazwiskiem Józef Lewandowski. Dzięki temu mógł dołączyć do Wojska Polskiego we Francji.
Podczas II wojny światowej Kosacki wspomniał o swojej edukacji w elektronice. Jeszcze przed wojną próbował wykryć metalowe przedmioty w ziemi za pomocą fal radiowych. Przyszło mu do głowy, aby kontynuować tę sprawę na froncie. Do tego też skłoniła go jedna sytuacja. 1 czerwca 1941 roku miał miejsce wypadek, gdy patrol żołnierzy wykonywał rutynowe zadanie na plaży w Szkocji. Jak się okazało, została zaminowana z obawy przed niemieckim desantem. Żołnierze nadepnęli na miny i tragicznie zginęli. Przez następne trzy miesiące Józef prowadził badania, testy i poprawiał swoje wyniki. Ostatecznie warszawskiemu inżynierowi udało się stworzyć finalną wersję wykrywacza min.
Ten wynalazek został uznany na poziomie światowym. Następnie poszukiwacz min Kosackiego wygrał konkurs wśród sześciu projektów brytyjskich projektantów. Po raz pierwszy urządzenie to zostało użyte już w 1942 roku podczas bitwy o El Alamein. Ten wykrywacz min bardzo pomógł Polakom podczas walk.
Józef Kosacki dobrowolnie zrzekł się patentu na wynalazek. Był szczęśliwy, że mógł samodzielnie stworzyć urządzenie, które przydało się podczas wojny. Prawdopodobnie warszawski inżynier już od młodości starał się wymyślić wynalazek, który pomógłby ludzkości.
Po zakończeniu II wojny światowej Kosacki wrócił do Warszawy. Wrócił do pracy w Państwowym Instytucie Telekomunikacji jako Kierownik Działu Wzmacniaków. W latach 50. udało mu się uzyskać tytuł docenta. Następnie Józef kontynuował pracę w Instytucie Badań Jądrowych na stanowisku Kierownika Działu Elektroniki. W tym czasie kierował tam pionierskimi pracami, w szczególności nad wielokanałowymi analizatorami amplitudy i czasu.
Kiedy Józef przeszedł na emeryturę, poświęcił się swojemu hobby – filatelistyce. Warszawski inżynier uwielbiał kolekcjonować znaczki z różnych przesyłek pocztowych. W 1990 roku Józef Kosacki zmarł po ciężkiej chorobie.
Życie warszawskiego wynalazcy było pełne nauki. Żył tą sprawą, która sprawiła, że życie miało sens. Zawód jego życia przyniósł mu sławę, a także bardzo pomógł ludzkości. Dla Józefa popularność nie była ważna, ponieważ dla niego była główna nauka, badanie różnych wynalazków, które mogłyby uprościć życie całemu światu.
